Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Więcej informacji na temat cookies.
^Powrót

WebHostingLab

Odwiedzających

Dzisiaj 507
Wczoraj851
W tym tygodniu 5000
W tym miesiącu 5277
Wszystkie 49509
Your IP: 54.221.45.195
Today: 28-08-2015
User Online : 0
Guest online: 10

Logowanie

Znacie te poranki z muchą. Bzyczy głośniej niż budzik i krąży na łóżkiem, wzbudzając bezsilną irytację. Wysuwasz spod kołdry nogę, mucha natychmiast na niej ląduje. Wsuwasz z powrotem, upiorny owad, odlatuje i siada na ręce. Gdy słabą o poranku siłą woli zdołasz szczelnie zawinąć się kołdrą, siada na głowie, na nosie, dając do zrozumienia, że i tak cię dziabnie. Jedyne wyjście to wstać i zabić skrzydlate bydlę, ale zwykle jest tak, że gdy już wstaniesz, to mucha znika. Tak jakby wykonała swoje zadanie i udała się na zasłużony odpoczynek. Nie wiem, na czyich usługach jest ta mucha, kto za nią stoi i komu ona służy, nie jestem nawet w stanie określić, czy bzyczy racjonalnie, czy radykalnie. Ona mnie po prostu irytuje i irytuje mnie własna bezsilność wobec tej owadziej terrorystki.

W sumie z muchą to jeszcze pół biedy. Scenariusz batalii z tym owadem jest zawsze taki sam. Może i człowiek wstaje zirytowany, ale przynajmniej nie ma bąbli i nic nie swędzi. A taki komar na przykład? To dopiero zaraza. Też czyha, aż wysuniesz rękę lub nogę spod kołdry, ale nie czeka do pierwszych promieni słonecznych. Atakuje wtedy, gdy śpisz. O tym, że stoczyłeś przegraną bitwę z komarami dowiadujesz się rano, rozdrapując ciężkie rany, jakie zadał ci ten skrytokłujący owad.

Z kolei mojego kota najbardziej irytują ćmy. Mnie prawdę mówiąc te nocne motyle też wkurzają, przy czym sama ćma to pryszcz. Wystarczy zgasić światło. Ale ćma w parze z kotem, nocne zapasy obu tych stworzeń bożych w gąszczu firanek i zasłon, to już prawie poziom porannej muchy. Prawie, ale jednak nie zmusza do wstania z łóżka, wystarczy werbalne ostrzeżenie kota, a co ważniejsze, można rękę, a nawet nogę bezpiecznie wysunąć spod kołdry. Nic nie dziabnie.

Jest jeszcze jeden owad. Co prawda nie atakuje w sypialni, nie bije się z kotem, ale irytuje swą nadmierną obecnością. Portugalska sieć sklepów z wizerunkiem tego chrząszcza skolonizowała handel w Polsce i występuje w każdym mieście, na każdym osiedlu, wypierając małe lokalne sklepiki i osiedlowe warzywniaki. Kiedyś była synonimem tandety, z towarami wystawianymi na byle jak zbitych paletach lub bezpośrednio na podłodze. Dziś można tam kupić krewetki, jagnięcinę, stek z tuńczyka, a nawet ośmiorniczki. Nie wiem, czy to z powodu tych ośmiorniczek, czy może pod wpływem nadmiaru wina, ale fakt faktem, że odchodzący rząd postanowił uhonorować szefa Biedronek Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Różnych odznaczano już za różne rzeczy, ale takiej farsy nie pamiętam.

Żeby było jasne, bez hipokryzji, też kupuję w biedrze, odwiedzam również Lidla, Real, Kaufland i sklepy innych kolonizatorów, ale chętniej bywam w kilku ocalałych z pogromu lokalnych sklepikach, piekarni, mięsnym oraz w warzywniaku. I jeśli by to ode mnie zależało, to order przyznałbym panu piekarzowi za to, że mogę kupić u niego prawdziwy chleb oraz państwu z warzywniaka za to, że tam zawsze mogę pójść po prawdziwą kapustę kiszoną, pyszne małosolne i prawdziwe pomidory. A przede wszystkim odznaczyłbym ich za to, że przetrwali, choć Biedronka jest tak blisko.

JEDEN Z DRUGĄ

Źródło: Tygodnik Śląsko Dąbrowski NSZZ "Solidarność"

Obowiązkiem pracodawcy jest zapewnienie pracownikom w miejscu pracy odpowiedniej temperatury. Nie ma tu znaczenia ani pora roku, ani sytuacja ekonomiczna pracodawcy. W przypadku, kiedy technologicznie nie da się zapewnić odpowiedniej temperatury, albo odbywa się ona na zewnątrz, to na pracodawcę spadają dodatkowe obowiązki związane z dodatkowymi przerwami w prace, posiłkami regeneracyjnymi, ubraniem itd.

Temperatura maksymalna

Z uwagi na falę upałów wyjaśniamy sprawę z maksymalną dopuszczalną temperaturą w pomieszczeniach pracy, nie ma bowiem w tym względzie jednoznacznych i jasnych przepisów, jak to jest w przypadku temperatury minimalnej. Górnej granicy temperatury maksymalnej nie da się w zasadzie zmierzyć zwykłym termometrem. Przepisy nie podają jej w stopniach Celsjusza. Wyjątkiem jest praca pracowników młodocianych. Nie mogą oni pracować w pomieszczeniach, w którym temperatura przekracza 30°C, a wilgotność względna powietrza przekracza 65 proc. W tym wypadku temperatura podana jest w stopniach Celsjusza i można ją zmierzyć zwykłym termometrem. Młodociany ponadto nie może m.in. obsługiwać suszarni, wykonywać wielu zajęć związanych z hutnictwem, obsługiwać różnych rodzajów pieców itd.

Jednak nie znaczy to, że inni pracownicy mają pracować w zbyt nagrzanym pomieszczeniu. Przepisy mówiące o tzw. mikroklimacie gorącym, posługują się wskaźnikiem WBGT (Wet Bulb Globe Temperature) i jest to wskaźnik używanym do oceny obciążenia cieplnego (termicznego) ustroju człowieka w środowisku gorącym. Jest to jeden ze wskaźników używanych w certyfikacji ISO. Opisany jest w polskiej normie PN-N/85-08011. Dopuszczalne wartości WBGT podaje załącznik nr 2 (część C) rozporządzenia o najwyższych dopuszczalnych stężeniach i natężeniach czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy (Dz. U. z 2002 r. nr 217, poz. 1833).

Generalnie obciążenie cieplne organizmu wiąże się nie tylko z wysoką temperaturą (powietrza i promieniowania), ale i czasem w jakim człowiek przebywa w nagrzanym miejscu, przepływem powietrza, jego wilgotnością, a także odzieżą, w którą pracownik jest, lub musi być ubrany (odzież ochronna). 

Tak czy inaczej dla ułatwienia można stwierdzić, iż o przekroczeniu normy temperaturowej mamy do czynienie kiedy przy ciężkiej pracy fizycznej w hali jest ponad 28°C, w przypadku warunków szczególnych powyżej 26°C. Przy pracy biurowej – ponad 30°C. We wspomnianej już wyżej firmie Greenkett upalnym latem 2006 roku, temperatura na hali wynosiła 35°C. Podobna temperatura została odnotowana w zakładach Cegielskiego w kabinie suwnic. Niektóre pracownice z tego powodu mdlały. 

Co powinien w takim przypadku zagwarantować pracodawca?  Powinien zalecić odpowiednie badania lekarskie, zrobić na swój koszt odpowiednie pomiary, dostosować proces pracy do wyższych temperatur (np. częstsze i dłuższe przerwy), dostarczyć bezpłatne napoje. Ale tylko w tym ostatnim przypadku przepisy są jasne. Jak wynika z art. 232 kodeksu pracy i z rozporządzenia o profilaktycznych posiłkach i napojach (Dz.U. z 1996 r. nr 60, poz. 279), przy pracach na otwartej przestrzeni napoje podaje się, gdy temperatura powietrza przekracza 25°C. Trzeba je także podawać, gdy na stanowiskach pracy temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28°C.

Co robić gdy normy są przekroczone

Różnego typu opracowania, w przypadku kiedy normy temperaturowe są przekroczone, najczęściej radzą pracownikom, aby powiadomili pracodawcę, a kiedy ten nie reaguje, zgłosili problem do Inspekcji Pracy. W jednym z poznańskich EMPiKów w styczniu tego roku, pracownicy zmierzyli temperaturę przy kasie. Nie przekraczała 12°C. Inspekcja Pracy pojawiła się natychmiast po zgłoszeniu problemu przez pracowników... jej siedziba znajduje się jednak niespełna 300 metrów od miejsca kontroli. Problem leży w tym, iż przekroczenia norm temperaturowych wiążą się często z warunkami atmosferycznymi i są okresowe. W takich okolicznościach nie zawsze Inspekcja Pracy zdąży odpowiednio szybko zareagować. Od zgłoszenia problemu do kontroli upływa niekiedy kilka tygodni.

Tymczasem przepisy kodeksu pracy są w tym względzie bardzo jednoznaczne. Art. 210 tej ustawy stwierdza, że pracownik ma nie tylko prawo, ale nawet obowiązek, „w razie gdy warunki nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenia dla zdrowia i życia pracownika...”, powstrzymać się od wykonywania obowiązków, niezwłocznie powiadamiając o tym przełożonego. Więcej – jeżeli pracodawca nie usuwa zagrożenia, pracownik ma prawo „oddalić się z miejsca zagrożenia”. Nie oznacza to jednak, że może opuścić zakład pracy. Wyjątkiem jest tu tylko sytuacja, kiedy obowiązkiem pracownika jest ratowanie ludzkiego życia lub mienia. Za czas powstrzymania się od pracy przysługuje mu pełne wynagrodzenie.

Czy przekroczenie norm temperaturowych można uznać za „bezpośrednio zagrażające życiu lub zdrowiu”? Jeżeli pracownicy omdlewają, robi im się niedobrze, w wyniku zbyt wysokich temperatur, stojąc przy maszynach pozostających w ruchu, albo obsługując np. suwnicę – bezwzględnie tak. Jeżeli w wyniku zbyt niskich temperatur, pracownik traci precyzję przy wykonywaniu czynności manualnych, szczególnie operując ostrymi przedmiotami czy narzędziami – również. A jak jest w przypadku pracy przy kasach? Trudno powiedzieć. Generalnie trzeba uznać przekroczenie norm temperaturowych jako niebezpieczne dla sprawności fizycznej i psychologicznej (np. koncentracja) pracowników, stąd w wielu przypadkach odejście od stanowiska pracy będzie uzasadnione. (JU)

Wyczerpaliśmy wszelkie możliwe formy nacisku na decydentów, za wyjątkiem jednego – strajku! Nie możemy dopuścić do utraty naszych miejsc pracy!" - napisali we wspólnym komunikacie przedstawiciele kolejarskiej "Solidarności" i pozostałych związków zawodowych działających w Przewozach Regionalnych. 29 czerwca zostanie przeprowadzony strajk protestacyjny.

Związkowcy zwracają uwagę, że proces usamorządowienia kolejowych przewozów regionalnych okazał się fatalny w skutkach. "Rząd jako autor ustawy o Przewozach Regionalnych  i marszałkowie województw nie udźwignęli ciężaru odpowiedzialności za Przewozy Regionalne." Komitet Strajkowy podkreśla, że zadania PR przejmowane są przez nowo tworzone spółki marszałkowskie, a pracownicy przewozów regionalnych tracą pracę. Pociągów jest coraz mniej, a mimo to powstają kolejne nowe spółki z kosztownymi zarządami i radami nadzorczymi.

Komitet Strajkowy informuje, że dnia 29 czerwca o godz. 0.01 zostanie przeprowadzony strajk oraz wzywa całe środowisko kolejowe do podjęcia działań solidarnościowych.

Komunikaty Komitetu Strajkowego Kolejarzy TUTAJ

Źródło: 

http://www.solidarnosc.org.pl/aktualnosci/wiadomosci/branze/item/11018-miarka-sie-przebrala-strajk-w-przewozach-regionalnych

Informujemy, że prace związane z weryfikacją środków finansowych zgromadzonych na rachunku bankowym PKZP zbliżają się ku końcowi. Dla każdego członka Pracowniczej Kasy Zapomogowo - Pożyczkowej została założona karta osobowa w której zawarta jest informacja o zgromadzonych środkach lub zobowiązaniach finansowych. Każdy członek PKZP ma prawo wglądu do swojej karty osobowej. Po zakończeniu prac zostanie podpisana umowa pomiędzy Zarządem Kolei Śląskich z Zarządem PKZP, której przedmiotem będzie świadczenie pomocy na rzecz PKZP w zakresie wynikającym z § 4 ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 grudnia 1992 w sprawie pracowniczych kas zapomogowo - pożyczkowych oraz spółdzielczych kas oszczędnościowo kredytowych w zakładach pracy. Podpisanie umowy w konsekwencji doprowadzi do transparentności w zarządzaniu Pracowniczą Kasą Zapomogowo - Pożyczkową w naszej firmie i zakończy wszelkie dywagacje w tym temacie.
Jednocześnie przypominamy, że każdy członek PKZP winien złożyć nową deklarację przystąpienia do PKZP z uwagi na nieprzekazanie jakiejkolwiek dokumentacji przez poprzedni Zarząd Kasy.

Informacje dotyczące PKZP udzielane są pod nr 727-031-906

Członkowie Organizacji NSZZ "Solidarność" należący do Pracowniczej Kasy Zapomogowo - Pożyczkowej proszeni są o zgłoszenie się w pokoju 113 przy ulicy Kościuszki 30 celem wypisania nowej deklaracji przystąpienia do PKZP (bez opłaty wpisowego), weryfikacji zobowiązań finansowych i wkładów członkowskich. Powyższe podyktowane jest nieprzekazaniem przez poprzedni zarząd kasy dokumentacji Pracowniczej Kasy Zapomogowo - Pożyczkowej.

W związku z licznymi zapytaniami pracowników należących do Pracowniczej Kasy Zapomogowo - Pożyczkowej, informujemy, że w dniu 5 maja br. odbyło się Walne Zebranie Członków Kasy Zapomogowo - Pożyczkowej. Podczas zebrania podjęto uchwałę o odwołaniu dotychczasowego Zarządu i powołaniu nowych władz PKZP. 

Nowy Zarząd upoważniony został stosowną uchwałą do wszelkich czynności prawnych, tak aby wyegzekwować:

  • dostęp do wyciągów bankowych od początku działalności Kasy;
  • przejęcia całej dokumentacji Kasy od dotychczasowego Zarządu;
  • wystąpienia na drogę prawną w przypadku stwierdzenia nadużyć finansowych ze strony poprzedniego Zarządu;
  • podpisania umowy z pracodawcą zgodnie z obowiązującymi przepisami w zakresie prowadzenia księgowości i obsługi prawnej.

W chwili obecnej Zarząd PKZP wspólnie z przedstawicielami pracodawcy dokonują czynności kontrolnych i weryfikacyjnych dotyczących działalności Kasy. Jednocześnie z informacji uzyskanych od przedstawicieli Zarządu PKZP dokonano przejęcia konta bankowego, na którym gromadzone były środki finansowe.

W związku z powyższym pragniemy zapewnić, że Pracownicza Kasa Zapomogowo - Pożyczkowa nie została zlikwidowana i po zakończeniu wszystkich czynności kontrolnych oraz formalno-prawnych będzie działać w sposób przejrzysty z poszanowaniem obowiązujących przepisów.

Copyright © 2014. Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ "SOLIDARNOŚĆ" Transportu Kolejowego w Katowicach  Rights Reserved.